|
Sprawa skandalicznej reklamy lwowskiego piwa sprzed kilku tygodni nie całkiem jeszcze "zwietrzała". Interweniował w tej sprawie poseł PiS - Stanisław Pięta.
Parlamentarzysta skontaktował się z naszą redakcją, dając nadzieję, że wciąż istnieje szansa na wyciągnięcie konsekwencji wobec twórców antypolskiej i antysemickiej reklamy lwowskiego browaru. Kresowianie w ich walce o pamięć i sprawiedliwość przyzwyczaili się do samotności, obojętności innych, czy wręcz rzucanych im pod nogi ze strony niektórych polityków kłód. Minęło już kilka tygodni od wyemitowania w ukraińskiej telewizji haniebnej reklamy piwa "Lwowskie", w której producenci o dziewiczym umyśle (jak to banderowcy), odpowiedzialni za reklamę tej marki postanowili zagrać na szowinistycznej nucie dla swoich rodaków. Wiadomo, że mogło ich zdopingować do podjęcia takiej decyzji niekontrolowane rozbrykanie ukraińskich nacjonalistów na ziemi lwowskiej.
Sprzyjają temu tamtejsze władze samorządowe oraz prezydent Wiktor Juszczenko, z jednej strony uśmiechający się do Polaków, z drugiej wspierający najbardziej skrajne w swej antypolskości środowiska. Co ciekawe razem z Juszczenką robią one wszystko, by ich szalone poglądy były rozumiane jako ogólnoukraińskie. Odbywa się to oczywiście ze szkodą dla dobrego imienia większości ukraińskiego społeczeństwa, chcącego mieć spokój i żyć po prostu normalnie. Świadczyły o tym także głosy Tarasa Woźniaka i Mykoły Riabczuka, o czym poniżej. Nad Wisłą reklama wywołała rezonans, ale chyba nie taki, jak być powinien. Czołowi politycy, którzy winni reagować, jak zwykle milczeli. 30 listopada poseł S. Pięta wysłał do producenta piwa Carlsberg list (w załączniku), z prośbą o interwencję w sprawie reklamy. Przypomnijmy w skrócie jej treść: Kozacki watażka Maksym Żeleźniak po wypiciu "Lwowskiego" zaczyna chwalić się pozostałym Kozakom, jak to podczas rzezi polskiej ludności w Humaniu powiesił na wieży kościoła ?Polaka, Żyda i psa- bo ich wiara jednakowa" (w oryginale "Lach, Żyd i sobaka - wsia wira odnaka").  Poseł Stanisław Pięta Powstanie takiej właśnie reklamy trzeba rozważać wielopoziomowo. Jeśli polityka milczenia państwa polskiego się nie zmieni, doczekamy się, co najmniej reklamy radośnie wykorzystującej fakt ludobójstwa dokonanego przez "bohaterów" UPA na polskich kobietach i dzieciach. Jest to wersja optymistyczna. Pesymiści mówią, że droga do następnych masowych mordów wręcz stoi otworem. To przecież nic złego? skoro nie tylko ich sprawcy nie zostaną ukarani, ale będą się nią chwalić, mając status narodowych bohaterów. Jako żywo treść reklamy przypomina zatrważającą opowieść, w którą trudno uwierzyć: gdy to na Kresach wojak UPA rozpruł ciężarnej Polce brzuch, wyrwał dziecko, a następnie zaszył szczeniaka, by udowodnić, że polska kobieta nie różni się niczym od suki. Można w tą opowieść wierzyć lub nie, ale jedno pozostaje faktem historycznym, banderowcy bezsprzecznie czynili okrucieństwa tej właśnie kategorii przedstawicielom polskiej ludności cywilnej bez względu na płeć i wiek. W relacjach świadków wydarzeń spotyka się wzmianki o okrutnym zabijaniu ciężarnych kobiet, także poprzez rozprucie brzucha. Taki przypadek zdarzył się np. w kolonii Gaj na Wołyniu, gdzie świadkiem był ukrywający się i doprowadzony do szaleństwa Bolesław Czelebąk, mąż zabijanej kobiety. Jej trupa, obok ok. 600 innych polskich zwłok zobaczył również przybyły na miejsce niemiecki oddział okupacyjnej policji (Znajdowali się tam także Polacy w służbie niemieckiej). Żołnierze wyciągali z kryjówek schorowanych psychicznie i ze strachu ludzi. Wzburzony oddział Schutzmanschaft spalił w odwecie kilka ukraińskich domów, rozstrzeliwując kilku mieszkańców (1). Przykłady potwierdzonych przez historyczne źródła obrzydliwości zabijanych przez UPA Polaków pragniemy sobie tu darować, ponieważ przechodzą nas ciarki. Nie chcielibyśmy też ?epatować okrucieństwem?. Tak czy inaczej, wspomniany właśnie charakter ludobójstwa dokonywanego na Polakach przez wojaków Ukraińskiej Powstańczej Armii pozwolił ustalić prawnikowi prof. Ryszardowi Szawłowskiemu nowy termin genocidum atrox (ludobójstwo okrutne). Część z naszych przemyśleń pokrywa się ze spostrzeżeniami posła Pięty, przekazywanymi za pośrednictwem polskichkresów.pl: Zastanawia mnie swoista zmowa milczenia mediów na temat postępku Grupy Carlsberg na Ukrainie, przecież odwołanie się do tak niskich uczuć szowinistycznych, do najgłębszych pokładów pogardy jakie drzemią w człowieku przez znaną i cenioną firmę jest skandalem na europejską skalę. To powinien być temat nr 1 w polskich mediach. Ciekaw,e dlaczego milczą dziennikarze znani z wielkiego zaangażowania w demaskowanie aktów antysemickich z rzadka mających miejsce w Polsce? Ta reklama to także smutne świadectwo oceny Ukraińców przez samą firmę Carlsberg. Jeżeli fachowcy od marketingu doszli do wniosku, że posłużenie się przy promocji swojego produktu antypolskimi i antysemickimi resentymentami ma przynieść sukces rynkowy, to sądzą, że większość Ukraińców przyjmie ciepło tego rodzaju reklamę. Tak więc można wnosić, że firma Carlsberg uważa Ukraińców za naród żywiący głęboką nienawiść i pogardę do Polaków i Żydów. I oczywiście uważa, że nic nie stoi na przeszkodzie aby zarabiać na tym pieniądze. Podstawowy wymiar jest taki, że spot doskonale wpasowuje się w sposób prowadzenia polityki historycznej prowadzonej przez część elit naszego wschodniego sąsiada. Właśnie tę część, którą polscy politycy poparli w trakcie pomarańczowej rewolucji. Nie od dzisiaj tradycja ukraińska na piedestałach umieszcza osoby, które niechlubnie zapisały się w polskiej historii (Chmielnicki, Gonta, Żeleźniak?). Są to jednak postaci z odległej przeszłości, kiedy prześciganie się w okrucieństwach i barbarzyństwo było w nieco większym stopniu znakiem czasów. Przedstawiciele zaś każdego z państw mogliby coś sobie zarzucić, łącznie z polską szlachtą. Jednak bezpośrednie wyrażanie dumy z jeszcze większych ? masowych okrucieństw jest nie tylko absurdem, ale i drzemie w nim niebezpieczeństwo. Z początkiem lat 90- tych, wraz z uzyskaniem niepodległości przez Ukrainę i niestety tym samym powolnym dochodzeniem do władzy ukraińskich nacjonalistów, polityka historyczna tego państwa stawała się wręcz obraźliwa dla Polski. Stawianie pomników Banderze czy Szuchewyczowi jest identycznym policzkiem w twarz dla setek tysięcy pomordowanych Kresowian i milionów osób wchodzących w skład ich rodzin. Te zbrodnie dokonane zostały niedawno, w czasach "cywilizowanych". Żyją świadkowie tych zbrodni. Brak sprzeciwu ze strony polskich władz doprowadza do sytuacji, że młodzi Ukraińcy są dumni z dziadka, który był w UPA i "rezał Lachiw". Powstaje społeczne przyzwolenie na nienawiść do Polaków. Reklama nawiązująca do nienawiści do naszego narodu trafia do Ukraińców sympatyzujących z nacjonalistami, przez co zwiększają oni liczbę sprzedanych butelek piwa. Ze strony ludzi odpowiedzialnych za marketing marki "Lwowskie" jest to cynizm w najgorszym wydaniu, choć bardzo dochodowy. Nie dbając o przyszłe konsekwencje swego sposobu na zarabianie uzyskują tzw. krwawe pieniądze, takie same jak zarabiają handlarze bronią i dealerzy narkotyków. Można też naiwnie rozpatrywać powstałą reklamę jako zwyczajnie nieudaną, ale ze strony ukraińskich nacjonalistów doznaliśmy już tylu prowokacji, że nie sposób je zliczyć (najbardziej znanym był ostatnio rajd Bandery). Nadszedł czas na wyraźny sprzeciw wobec ukraińskiego nacjonalizmu, gdyż w samych swoich założeniach (nie tylko działaniach) jest on groźny dla Polski, a nawet bezpośrednio w nią wymierzony. Reklama ma przekonywać, że "Lwowskie" jest bardziej ukraińskie niż pozostałe piwa. Ale czy ukraińskość polega na byciu mordercą i barbarzyńcą kipiącym nienawiścią do Polaków oraz Żydów? Po stokroć nie! Poznaliśmy wielu Ukraińców i wydają nam się oni ludźmi szczerymi i sympatycznymi. Po prostu ludzcy. Dlatego wierzymy, że prawdziwi Ukraińcy odrzucili reklamę z ogromnym oburzeniem. Promykiem dającym nadzieję na pozytywne rozwiązanie kwestii ukraińskiego nacjonalizmu jest nie kto inny, jak tylko sami Ukraińcy. Muszą oni sami uporać się z - pozwolimy sobie użyć tego wyrażenia - wrzodem na ich ciele, jakim są nacjonaliści. Obowiązkiem pierwszorzędnym inteligencji ukraińskiej jest zwracanie uwagi na naganne zachowanie i fatalne zauroczenia swoich ziomków oraz potępianie ich. Nie zawiedli oni naszych nadziei i tym razem (nie zawodzą nigdy, lecz niestety ich głos jest zawsze tłumiony). Naszych nadziei nie zawiódł również Stanisław Pięta, poseł na Sejm RP, który przed powstaniem tego artykułu sam wykazał inicjatywę i napisał list (w załączniku) żądający przeprosin do zarządu Carlsberg Polska S.A. (Grupa Carlsberg jest właścicielem marki "Lwowskie"). Dlaczego tak ciężko o zainteresowanie niektórych posłów tematem ludobójstwa dokonanego na Kresach oraz ukraińskim nacjonalizmem? Stanisław Pięta dołączył w naszych oczach do nielicznej grupy posłów wykazujących inicjatywę, w sprawach, które są naprawdę istotnie dla bezpieczeństwa polskich wyborców. O rozmaitych wydarzeniach tragicznych, w tym o ludobójstwie, należy pamiętać (do czego nawołujemy ciągle na naszej stronie). Dużo ważniejsze jednak jest, aby nie być z nich dumnym, ani budować na ich bazie świadomości narodowej, świadomości opętanej nienawiścią i opartej na zbrodni. Będąc obojętnymi na szalejący nacjonalizm na Ukrainie, Polacy sami naważyli sobie piwa i to nie tylko ?Lwowskiego?. Powinniśmy je wypić, póki jeszcze jest możliwość i głośno mówić o zbrodniach, jakich dokonali na naszym narodzie ukraińscy nacjonaliści. Za jakiś czas może być za późno i odbije nam się to czkawką. Dlatego, hołdując tej zasadzie: WYRAŻAJMY NASZE NIEZADOWOLENIE, DOMAGAJMY SIĘ WYCOFANIA REKLAMY Z UKRAIŃSKIEJ TELEWIZJI I OFICJALNYCH PRZEPROSIN. Czy to byt wiele? Nie sądzimy? Jakub Rafalski, Aleksander Szycht (1) W. i E. Siemaszkowie, Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na ludności polskiej Wołynia 1939-1945 , Warszawa 2008, s. 393 Bielsko-Biała, dnia 30 grudnia 2009 r. Stanisław Pięta Poseł na Sejm RP Zarząd Carlsberg Polska S.A. ul. Iłżecka 24 02-135 Warszawa W związku z tym, że firma Carlsberg w haniebny sposób obraziła pamięć Polaków i Żydów zamordowanych przez kozackich buntowników podczas rzezi w Humaniu w 1768 r. domagam się przeproszenia przez władze Grupy Carlsberg, Zarząd Carlsberg Polska S.A. oraz władz odpowiedniej spółki ukraińskiej Polaków zarówno w Polsce jak i na Ukrainie. Użycie do reklamy Waszego piwa motywu ohydnych mordów, których ofiarą na Ukrainie padło kilkadziesiat tysięcy ludzi budzi zdumienie i oburzenie. Wykorzystanie postaci inicjatora tego barbarzyństwa Maksyma Żeleźniaka, który po spożyciu piwa Lvivske ma opowiadać jak to powiesił w kościele w Humaniu Lacha, Żyda i psa bo ich wiara jednakowa ("Lach, Żyd i sobaka - wsia wira odnaka"), stanowi skrajny przejaw braku szacunku dla człowieka, elementarnej wrażliwości i po prostu głupoty. Reklama piwa Lvivskie produkowanego przez Waszą Grupę, wyemitowana w ukraińskiej telewizji stanowi także dowód na skrajny antypolonizm i antysemityzm osób kierujących ukraińskim segmentem Waszej Grupy oraz na akceptację tego stanu przez Zarząd Waszej Grupy - gdyż jak mi wiadomo do dzisiaj Wasza Firma nie przeprosiła za tę skandaliczną reklamę. Szanowni Państwo proponuję abyście ponownie zapoznali się z dostępnymi na Waszej stronie internetowej przemyśleniami założyciela Waszej Firmy Pana J. C. Jacobsena, który uważał, że wysokie wartości etyczne przejawiające się w filantropii, uczciwości i jakości produktów są ważniejsze niż zyski krótkoterminowe. Z żalem zauważam, że Wasze zapewniania o trosce o etykę i o odpowiedzialności wobec społeczeństwa wydają się mało wiarygodne w świetle Waszego postępowania. Oburza mnie nie tylko skandaliczna kampania reklamowa, ale także brak odpowiednich przeprosin ze strony Państwa Firmy. Jak podają historycy po zajęciu Humania przez zdradzieckich kozaków Iwana Gonty ludność mordowano na wiele różnych sposobów: dzieci zrzucano z budynków na las spis, kobiety gwałcono, a ciężarnym rozpruwano brzuchy. Zmuszano do konwersji na prawosławie. Z kościoła katolickiego wyrzucono komunikanty, każąc je jeść z ziemi i krzycząc "Oto lacki boh" [Oto polski bóg]. Na koniec wrzucono roznegliżowane zwłoki do głębokiej na 40 sążni studni. Czy wykorzystanie w kampanii reklamowej motywu bestialskiej rzezi, historii niewinnie mordowanych ludzi w Humaniu stanowi dowód uczciwości, etycznego prowadzenia biznesu i odpowiedzialności społecznej, o których zapewniacie Państwo na Waszej stronie internetowej? Szanowni Państwo domagam się od Zarządu Waszej Grupy, od Zarządu Carlsberg Polska S.A. i Zarządu spółki ukraińskiej całostronicowych przeprosin umieszczonych w dziennikach ogólnopolskich oraz we wszystkich głównych dziennikach ukraińskich. Jednocześnie informuję, że do czasu opublikowania przeprosin zamierzam powstrzymać się od zakupów Waszych produktów. Nie będę kupował piwa marki: Carlsberg, Harnaś, Okocim, Karmi, Bosman, Piast, Kasztelan, Volt i Książ. Jednocześnie zawiadamiam, że o swoim stanowisku zamierzam szeroko informować licznych współpracowników, przyjaciół i właścicieli sklepów w moim okręgu wyborczym. W tym celu przyłączam się do już prowadzonego bojkotu Waszego piwa przez portal polskiekresy.pl i Kuriera Galicyjskiego oraz organizuję społeczną akcję pisania protestów. Zawiadamiam także, że występuję do Ministra Spraw Zagranicznych z interpelacją w sprawie kroków podjętych przez polskie placówki dyplomatyczne na Ukrainie w celu przeciwdziałania antypolskim i antysemickim kampaniom reklamowym organizowanym przez Państwa Firmę. Oczywiście w tej sprawie zorganizuję konferencję prasową i będę przekonywał władze Klubu Parlamentarnego Prawa i Sprawiediwości do wystąpienia ze stosownym protestem na szczeblu krajowym. Z poważaniem Stanisław Pięta Poseł na Sejm RP Do wiadomości: 1. Pan Przemysław Gosiewski Przewodniczący Klubu Parlamentarnego PiS 2. Pan Zvi Rav-Ner Ambasador Izraela w Polsce 3. Portal polskiekresy.pl Mykoła Riabczuk, ukraiński krytyk literacki, eseista i publicysta, poeta: Ukraińscy piwowarzy dziarsko reklamowali swoją produkcję w nader oryginalny sposób. Opowiadali, jak sławny Maksym Żeleźniak, napiwszy się, trzeba rozumieć, lwowskiego piwa i sławno pohulawszy ze swoimi chłopcami w Humaniu, powiesił na kościelnej wieży ?Lacha, Żyda i psa ? bo ich wiara jednakowa? (Lach, Żyd i sobaka ? wira odnaka). Czy ta reklama miała zdopingować widzów tylko do picia piwa, czy również do wieszania na kościelnych wieżach Żydów i Lachów ? pozostało niezrozumiałym. To, że w XXI wieku w kraju, który uważa się za europejski, producenci i twórcy reklamy piwa uważają za możliwe posługiwanie się takimi ?argumentami?, a społeczeństwo pokornie to wszystko ogląda i nie protestuje ? dużo wyjaśnia. Przede wszystkim ? że ten kraj nie jest europejski i że do XXI wieku od epoki Żeleźniaka mu bardzo daleko. Taras Woźniak, politolog, redaktor naczelny lwowskiego kulturologicznego czasopisma "Ji": Na żadnym z cywilizowanych kanałów Europy nie można tak po prostu zobaczyć i wybaczyć prezentacji już nawet nie wiem czego ? czy to jaskiniowej ksenofobii, czy dzikiej obojętności wobec uczuć innych. Jurij Wynnyczuk poświęcił reklamie część swojego stałego felietonu Lwowskie Obserwacje i nadał mu tytuł: Świństwo. Nic dodać, nic ująć. Dodaj jako Ulubiony (57) | Zacytuj ten artykuł na swojej stronie | Odsłon: 453 | Wersja do druku | Wyślij E-mail
|